Zima w mieście – Półkolonie w Pychowicach (+foto)

W pierwszym tygodniu ferii zimowych nasza parafia zorganizowała półkolonie pod hasłem „Zima w mieście”. Zajęcia odbywały się na terenie Szkoły Podstawowej nr 62 i nie tylko. Od poniedziałku do piątku spotykaliśmy się od 9:00 do 15:00 i wspaniale spędzaliśmy ze sobą czas.
Pierwszego dnia punktualnie o 9:00 spotkaliśmy się na sali gimnastycznej, a następnie podzieliliśmy się na grupy i zapoznaliśmy się ze sobą. Każdy z pięciu zespołów wymyślił swoją nazwę, a następnie krótko się zaprezentował przed wszystkimi uczestnikami. Potem wspólnie bawiliśmy się i graliśmy w piłkę, śledzia czy zbijaka.
We wtorek pojechaliśmy na zajęcia sportowe do KSOS-u. Tam rozdzieliliśmy się i część udała się na basen, a reszta na salę gimnastyczną. Byliśmy również na siłowni i kręgielni, więc nikt się nie nudził. Zmęczeni, ale zadowoleni wróciliśmy do szkoły.
Środa była dniem pełnym wrażeń. Całą grupą pojechaliśmy do Skomielnej Czarnej na zimowe zabawy – sanki, śnieżki i wiele innych. Starsi uczestnicy mieli możliwość poszusowania na nartach na miejscowym stoku. Pomimo chwilowej nieprzyjemnej pogody, widoki olśniewały i zapierały dech w piersiach. Dzięki gościnności, jak również poczęstunkowi pani Doroty Strojwąs i jej rodziny, mogliśmy się ogrzać, wysuszyć oraz odpocząć przed powrotem do Krakowa.
W czwartek ponownie udaliśmy się na zajęcia do KSOS-u. Tym razem grupy się wymieniły, a co za tym idzie, każdy miał możliwość skorzystania ze wszystkich atrakcji. Po powrocie wspólnie spędziliśmy resztę czasu w szkole.
Piątek był dniem szaleństw na tafli lodowiska. Autobusem pojechaliśmy na krakowskie Błonia, gdzie czekała na nas dobra zabawa. Jak to na łyżwach bywa, zaliczaliśmy wzloty i upadki, ale na szczęście nikomu nic się nie stało i w pogodnym nastroju wróciliśmy do szkoły, w której odbyło się podsumowanie i zakończenie półkolonii.
Trzeba nadmienić, że codziennie mogliśmy zjeść przepyszne domowe obiady, które od razu poprawiały humor dzieciom, młodzieży, animatorom oraz wychowawcom i dawały siłę do dalszych harców i zabaw.
Niewątpliwie półkolonie były bardzo udane i z wytęsknieniem czekamy na następne.
Zosia

Więcej w tej kategorii: